Hanna Wiśniewska

, , , , ,

Rękodziełem zainteresowała się już w dzieciństwie. Obserwowała co robią mama, babcia, ciocie. Próbowała je naśladować.

– Śmieję się czasem, że mam zespół niespokojnych rąk i  moje ręce potrzebują coś robić. Nie rozstaję się z szydełkiem nawet podczas jazdy samochodem, oczywiście jestem wtedy pasażerem – mówi Pani Hanna Wiśniewska.

Twórczość artystyczną zaczęła od haftu, nauczyła się wyszywać haft Richelieu, potem był haft angielski i ludowy. Na kółku hafciarskim w szkole poznawała tajniki haftu kurpiowskiego i wówczas zainteresowała się haftem krajeńskim. Wzory krajeńskie, kolorystykę i symbole związane z naszym regionem poznała w Muzeum Ziemi Złotowskiej.

Obecnie internet bardzo jej pomaga i jest też źródłem inspiracji. Dzięki pozytywnym przykładom ludzi o podobnych zainteresowaniach zajęła się wykonywaniem szydełkowych mandali, łapaczy snów, czy chust.  Teraz rozwija umiejętność dziergania na drutach, ale po drodze był jeszcze sutasz i biżuteria koralikowa, wykonywana na szydełku. W czasie przedświątecznym szyje filcowe ozdoby choinkowe i szydełkuje koronkowe gwiazdki i bombki. Kiedy jej córka była młodsza namówiła ją do uszycia lalki i tak powstała cała kolekcja szmacianych przyjaciół.

Pani Hanna Wiśniewska mieszka w Łobżenicy, prowadzi z mężem rodzinną firmę stolarską. Wydawałoby się, że to nie ma nic wspólnego z jej hobby, ale zdarza jej się wykorzystywać elementy drewniane do eksponowania moich prac.

Rękodzieło jest bardziej jej pasją a nie źródłem zarobku. Swoje prace często wykorzystuje jako prezenty dla bliskich, przyjaciół i znajomych. Często oddaje je na cele charytatywne w lokalnych akcjach pomocowych, czy na aukcje Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Zdarza się również, że wykonuję zlecone przez klienta zamówienia.

Jej prace można obejrzeć na profilu  https://www.facebook.com/ZespolNiespokojnychRak

Przejdź do treści