Ewelina Lewicz

Decoupage | Gmina Wyrzysk | Szycie artystyczne | Twórcy

Przy wiejskiej drodze stoi dom. Typowy klocek, ale nietypowo otynkowany. Z przodu ogródek kwiatowy, pięknie zakomponowany, tuż za nim plac zabaw dla dzieci i miejsce rekreacji dla dorosłych: grill, basen, parasole i stoliki. Obok podwórko, jak u każdego rolnika otoczone budynkami gospodarskimi, ale wszędzie widać ład, dostatek i kobiecą rękę.


Ewelina Lewicz nie jest zwyczajną wiejską gospodynią. „To nasza artystka” – mówią o niej w Młotkówku. Istotnie. Ma złote ręce, które potrafią wyczarować z drewna, papieru, kwiatów, a nawet zwykłych szmat prawdziwe cudeńka. Głównie są to prace tworzone techniką, zwaną decoupage.


Przy jej pomocy artystka utrwala na drewnie różnorodne ozdoby, zdjęcia, teksty i co tam jeszcze jej do głowy przyjdzie, tworząc w ten sposób oryginalne pamiątki z okazji świąt, ślubów, komunii świętej, a także takie, które na co dzień mogą ucieszyć oko osoby wrażliwej na piękno. Pasjonuje ją także artystyczne szycie. Z barwnych tkanin potrafi wykreować przytulanki, lalki tilda, bogato zdobione haftem poduszki, fartuszki, firanki serwetki, a nawet kwiaty, które w wiklinowym koszyczku zdobią stolik w jadalni. Wszystkie te śliczne dekoracje i przedmioty można zobaczyć na Facebooku. Wystarczy poszukać, a potem polubić stronę pod nazwą „Pasje Eweliny”.


Trochę to trwało, zanim Ewelina Lewicz, z domu Pyszka, urodzona w Gleś-nie, znalazła swe miejsce w życiu i przestrzeń dla realizacji artystycznych pasji. Od dziecka interesowała się plastyką, ale zabrakło jej wiary w siebie, by podjąć naukę w liceum plastycznym. Została więc kucharką, kończąc szkołę zawodową w Pile. Pracowała w restauracji nieopodal szkoły. Po wyjściu za mąż za młodego, ambitnego rolnika Adama, chłopaka z sąsiedztwa, urodziła dwoje dzieci i w pracowni, którą sama sobie zaprojektowała, zaczęła realizować swoje pasje. Najpierw udekorowała własny dom, potem jej prace powędrowały do rodziny i sąsiadów. Wreszcie zobaczyła je Bogusława Jagodzińska, burmistrzyni Wyrzyska. To ona zachęciła młodą artystkę do pokazania swych prac szerszej publiczności, dodała jej otuchy, pozwoliła uwierzyć, że to, co tworzy, może przynieść radość innym. Odtąd pani Ewelina jeździ na wszystkie wystawy, kiermasze i jarmarki w okolicy. Doskonaląc swe umiejętności, bierze udział w warsztatach decoupage, wikliniarstwa, bibułkarstwa i podobnych zajęciach, organizowanych przez ośrodek kultury w Wyrzysku. Prezentuje swe prace podczas różnych imprez ludycznych w Wysokiej, Gródku Krajeńskim, Nakle, Wyrzysku, Osieku i Więcborku. Na wielu z nich zdobyła nagrody i wyróżnienia. Nawiązała też liczne kontakty z osobami zajmującymi się – podobnie jak ona – rękodzielnictwem.


Swymi umiejętnościami dzieli się z innymi. Organizuje warsztaty i inne zajęcia w pobliskiej szkole, jako członek Rady Sołeckiej w Młotkówku wraz z innymi kobietami przygotowuje wieniec na dożynki gminne. Trzykrotnie brały udział w konkursie wieńców dożynkowych. Dwukrotnie zdobyły pierwsze miejsce, a raz drugie. Artystka wychowuje też swoją następczynię – córkę, która wykazuje nadzwyczajne zdolności plastyczne.


Pani Ewelina robi wrażenie osoby spełnionej. Podkreśla, że rękodzieło sprawia jej dużo przyjemności, odrywa od codziennych spraw i daje mnóstwo satysfakcji zwłaszcza wtedy, gdy swoimi pracami może obdarowywać rodzinę i znajomych.

-To chyba najbardziej dla mnie ważne – podkreśla i… marzy o tym, że jak dzieci podrosną, zajmie się profesjonalnie rękodzielnictwem, które na razie traktuje jako hobby.

Skip to content